FB Ads: Koniec z limitem 20% tekstu na grafikach

  • 30 września 2020

Ograniczenie dotyczące limitu 20 % tekstu na grafice reklamowej od lat spędzało sen z powiek zarówno copywriterów, jak i grafików. Tymczasem koniec września 2020 roku przyniósł zaskakującą nowinę: Facebook zrezygnował z wprowadzonych przed laty ograniczeń, a przekroczenie magicznych 20 %  tekstu nie wpłynie na wyświetlenia reklamy. Niemniej serwis nadal przekonuje, że najlepsze efekty osiągają kreacji z mniejszą ilością tekstu. 

Skąd pomysł na słynne ograniczenie?

Misją Facebooka było i nadal jest zapewnienie wysokiej jakości treści w newsfeed’zie stąd reklamy przepełnione treścią były automatycznie odrzucane. Niestety ograniczenie niewątpliwie utrudniało życie twórcom contentu, bowiem granica między akceptowalną a nieakceptowalną ilości treści była nad wyraz cienka. Nie wspominając już o problematycznym pogodzeniu 20 % limitu z artystyczną wizją grafika. Co prawda, limit z założenia miał nie obejmować napisów na etykietach reklamowanych produktów czy okładek książek. Ponadto limit, był także wyrozumiały dla infografik, kreskówek czy plakatów filmowych. Niestety złośliwe 20 % nie przepadało za firmowymi logotypami, ucząc grafików rezygnacji z loga na reklamowej kreacji.

Złote rekomendacje Facebooka

Można pokusić się o stwierdzenie, iż edukacja twórców co do braku logotypów na grafikach reklamowych, była słusznym zabiegiem, ponieważ logo zazwyczaj stanowiło powtórzenia wyświetlanego zdjęcia profilowego strony reklamodawcy. Co jeszcze rekomenduje Facebook? Żyjemy w społeczeństwie informacyjnym, w którym nieustannie atakowani jesteśmy różnorodną treścią. Co więcej, nasz świat przepełniają wyidealizowane obrazy reklamowe. W związku z powyższym serwis Zuckerberg’a rekomenduje wysokiej jakości grafiki, na których oszczędnej ilości tekstu towarzyszy naturalna i przyciągająca uwagę fotografia. Zdaniem Facebook’a grafikę „zdobić” powinno zaledwie jedno słowo, w celu przekazania większej ilości informacji serwis wprowadził specjalne pola tekstowe: nagłówek, opis, podstawowy tekst. Sprytni twórcy contentu reklamowego, przez lata próbowali oszukać system Facebooka, zmniejszając czcionkę treści na grafice. Niestety zmniejszenie fontu często okazywało się proporcjonalne do zmniejszenia efektywności reklamy, która okazywała się nieczytelna dla odbiorców.

Dlaczego Facebook odpuścił?

Już w 2018 roku serwis poluzował obostrzenia, ograniczając zasięg a nie całkowicie blokując grafiki reklamowe z większą ilością tekstu. Obecnie Facebook całkowicie odpuszcza i ilość tekstu na kreacji nie będzie oddziaływać na zasięg reklamy. Zatem rok 2020 przyniósł także coś dobrego – znaczne ułatwienie pracy grafików i copywriterów.

Techniki skutecznej autoprezentacji - szkolenie w RIG w Katowicach